I nie polecam robienia peelingu korundem na świeżo po peelingu kwasem migdałowym, mikrodermabrazji, czy innych złuszczających zabiegach - dobrze jest trochę odczekać. U mnie wystarczy 5 dni, ale najlepiej jak każdy sprawdzi na sobie - w jednym miejscu na twarzy pomasować przez chwilę korundem, i jeżeli nie wyjdzie żadna niepożądana reakcja to po kilku godzinach można całą twarz peelingować :)
Jak przygotować korund?
Ano bardzo prosto ;) I przyjemnie. Ilość korundu w opakowaniu starczy na lata produkcji ;) Kupuję go na stronie zróbsobiekrem.pl .
Potrzebujemy:
5 ml korundu
30 ml mleczka do demakijażu
puste opakowanie po kremie
bagietki borokrzemowej
Na złożoną karteczkę wysypuję korund, i odmierzam w strzykawce 5 ml, które wsypuję do pustego opakowania po kremie.
Odmierzam 30 ml mleczka do demakijażu (zamiast niego można użyć dowolnego kremu, balsamu, kwasu hialuronowego, mleczka do ciała, żelu do twarzy, olejku) - czegoś, co nasza skóra lubi) i wyciskam do słoiczka.
Mieszam z wsypanym wcześniej korundem bagietką borokrzemową i voila! Mamy gotowy najlepszy peeling na świecie :)
Radzę uprzedzić domowników, że w słoiczku nie mamy zwykłego kremu, żeby uniknąć sytuacji - czemu ten krem drapie? ;)